Zespół bolesnej piszczeli – co, gdzie i jak (część 2).

Pewnie zastanawialiście się, czy wcześniej opisane dolegliwości występują u Was?

Pokażę Wam, jak przekładam teorię na praktykę.

Dojście do mięśnia piszczelowego przedniego nie jest proste, w związku z tym przydatne są dodatkowe akcesoria. Na co dzień do tego celu wykorzystuję piny, haki oraz własną pięść.

Rozluźnienie mięśni na przedniej powierzchni piszczeli nie należy do najłatwiejszych dla terapeuty, ani najprzyjemniejszych dla pacjenta.

Haczykowanie (ryc. 1) wykorzystuję do rozluźnienia tych włókien mięśniowych, do których jest najtrudniejszy dostęp. Dodatkowo jest to dobra opcja do rozbijania sklejeń powięziowych oraz grudek powstałych na kości.

1

(ryc. 1 – haczykowanie)

 

Sesję haczykowania nie należy prowadzić zbyt długo, aby nie spowodować negatywnych skutków terapii. Dlatego druga, a w zasadzie główna część terapii to elementy masażu tkanek głębokich (ryc. 2).

2

(ryc. 2 – masaż tkanek głębokich)

 

Czy coś jeszcze?

W przyszłym tygodniu przestawię Wam sposoby na autoterapię oraz ćwiczenia.

 

PODYSKUTUJ Z AUTOREM

Sebastian Klich

13882619_1739194926333480_2867849756370862252_n

 

https://www.facebook.com/fizjoklich/?fref=ts

Dyskusja: